Gratulacje dla wszystkich panelistów i prowadzącej tej odwagi publicznego wystąpienia. Publicznego zderzenia dwóch światów: przedstawicieli samorządowych i pielęgniarek/rzy blogerów, influenserów, podcasterów, studentów, pielęgniarek/rzy aktywnie pracujących przy łóżku chorego.

Jak się okazuje choć środowisko pełne wydawałoby się kontrastów, a jednak jak wiele ich łączy.

Wspomnienia powodów wyboru kierunku pielęgniarstwa wśród reprezentantów samorządu, system wartości, ówczesne problemy częściowo pokrywają się z obecnymi problemami, których doświadcza pracownik.

Brakuje jednak realnych działań.

Bo okazuje się, że w praktyce jest beton, który każdy indywidualnie musi drążyć. Bo ten niepokorny musi znaleźć w sobie więcej pokory. Musi walczyć by przeforsować swoje pomysły, by wdrażać innowacyjne projekty powinien dążyć do wyższego stopniem stanowiska decyzyjnego.

Ogromne braki kadrowe i dziura pokoleniowa spowodowały obecny stan rzeczy polskiego pielęgniarstwa, w którym nie brakuje problemów: mobbing, niechętne przekazywanie wiedzy i doświadczenia, brak mentoringu i procesu adaptacji, utarte schematy i procedury i wiele wiele innych… A nie ma przecież jednej recepty, złotego środka na wszystkie bolączki.

Okazuje się, że za tym stoi również opieszałość decydentów i wieloletnie zaniedbania systemowe, które jak wskazują paneliści są w trakcie modernizacji i ulepszeń, a nowe projekty czekają na wcielenie ich w życie.

Oby zakończyły się sukcesem, a głos ze środowiska był traktowany poważnie.

Trzeba wykorzystać potencjał młodych walecznych entuzjastów z doświadczeniem i wiedzą wieloletnich praktyków i decydentów.

Ale…

Współczesne pielęgniarstwo z całym szacunkiem dla symboli, historii i doświadczonych pracujących oczekuje rozwiązań na miarę czasów i obecnego stylu życia. Gdzie owszem pacjent stoi na pierwszym miejscu, ale i liczy się adekwatne wynagrodzenie/uposażenie na miarę wykonywanych zadań i odpowiedzialności. Gdzie znaczenie nie tylko na papierze ma ta samodzielność zawodowa czy podnoszone na własny koszt i w swoim wolnym czasie wiedza i kompetencje.

Oczekuje się konkretnej i jasnej ścieżki rozwoju zawodowego, która będzie motywacją do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Rozdzielności i delegowania zadań w zależności od ukończonych kursów czy specjalizacji. Możliwości wykorzystania zdobytych kompetencji, a nie nich usypiania bądź odkładania do szuflady. Niezależnego monitorowania i zgłaszania nieprawidłowości by realnie pokrzywdzony pracownik otrzymał pomoc. Bo skoro w środowisku, danym zespole jest ktoś kto szkodzi, to nie ofiara powinna zmieniać zakład czy oddział pracy.

Dziś tylko w rękach dyrektorów i przełożonych na oddziałach czyli -na wyłącznie wewnętrznych przepisach placówki podejmowane są decyzje odnośnie awansu zawodowego, a wręcz jego braku.

Nie istnieją żadne odgórne dokumenty o mocy sprawczej, które narzuciłyby respektowanie wykorzystanie zdobytej wiedzy w systemie kształcenia ale i zapewniły granty finansowe.

A środowisko czeka na zmiany.

Oczekuje wsparcia, zrozumienia, postaw i zachowań propracowniczych ze strony decydentów.

A prawda jest bolesna.

Bo choć prowadzone są badania np. o mobbingu i jest świadomość skali zjawiska wśród pielęgniarek, to  wciąż nie ma realnej pomocy dla ofiar mobbingu. Większość dzieje się na drodze indywidualnego dochodzenia swoich racji, bez wsparcia ze strony przełożonych, czy wyciąganych konsekwencji, nie wspominając o pomocy psychologicznej.

Więcej informacji o mobbingu znajdziecie w linku (proszę kliknąć w tytuł poniżej):

Mobbing w ochronie zdrowia

Ale o problemach trzeba mówić, nie wolno zamiatać ich pod dywan czy od nich uciekać. Nie tędy droga.

Należy zaznaczać, że są w środowisku, nie bać się dyskusji, otworzyć się na konstruktywną krytykę by wyciągnąć wnioski. Wnioski, które otworzą furtkę i pozwolą na dobre  zmiany w pielęgniarstwie.

Wszyscy mamy świadomość wagi problemów w pielęgniarstwie.

Jednak nie fala hejtu i odgórne NIE bo NIE, tylko rzetelne i konkretne argumenty doprowadzić mogą do zmian. Zmian, które powinny być procesem/strategią długofalową by przyniosły oczekiwany efekt. Łatwo krytykować i wyłącznie oczekiwać  nie dając nic od siebie.

Siła jest w nas- najliczniejszym elektoracie.

Pielęgniarki/rze, Położne/i!

Warto brać czynny udział w bezpośrednich decyzjach na rzecz środowiska choćby wtedy gdy dany dokument jest w procesie legislacji i zgłaszać swoje uwagi i propozycje rozwiązań. Uczestniczyć w wyborach. Wspierać się w zakładach pracy. Angażować w pracę związków zawodowych o ile te są w Waszych placówkach. Popierać realne i mające szansę realizacji petycje.

Teraz trwa akcja Pielęgniarek Cyfrowych, których postulaty brzmią:


Petycję można podpisać klikając w link.

Nic o nas bez nas.

Pierwszy krok mamy za sobą. Doszło do spotkania przedstawicieli samorządu pielęgniarek i położnych z głosem środowiska, praktykami.

Jakie będą kolejne kroki?

Czy zostaną wyciągnięte wnioski, czy przedstawiciele samorządu pochylą się nad zgłaszanymi problemami i oczekiwaniami.

Czas pokaże czy słowa zamienią się w czyn.

Mój apel na takie podsumowanie znajdziecie w moich poprzednich wpisach, do których serdecznie zapraszam:

Pielęgniarka to jest marka

Jestem dumna, jestem aż pielęgniarką

Stetoskop w praktyce pielęgniarki

Rola pielęgniarki w mediach społecznościowych

I wiele wiele innych wpisów. Warto być na bieżąco.

Zachęcam do obejrzenie debaty i własnych przemyśleń. Możecie zostawiać komentarze pod nagraniem o co proszą paneliści spotkania.

Oglądajcie: Debata pielęgniarska

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *