Pielęgniarstwo w oczach „młodej”

Czy pielęgniarstwo w Polsce może być fantastyczną karierą? Czy warunki w których pracujesz dają możliwości na realizację wszystkich świadczeń, których potrzebuje chory? Czy masz czas na bezpośredni kontakt z pacjentem, gdy On potrzebuje Twojej opieki, pomocy, ma wątpliwości i pytania?

Jeśli przeanalizujemy choć jeden dzień pracy pielęgniarki/rza z zakładzie udzielającym świadczenia zdrowotne , zobaczymy że ich praca ukierunkowana jest na utrzymanie, zachowanie czy też pomoc w powrocie do zdrowia.

Szeroki wachlarz działań, do których w myśl Ustawy o Zawdzie pielęgniarki i położnej zaliczamy:

  • rozpoznania warunków i potrzeb zdrowotnych pacjenta
  • określenie problemów pielęgnacyjnych pacjenta,
  • planowanie i sprawowanie opieki pielęgnacyjnej
  • samodzielne udzielanie świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych oraz rehabilitacyjnych
  • orzekanie o rodzaju i zakresie świadczeń opiekuńczo – pielęgnacyjnych
  • edukacja zdrowotna i promocja zdrowia.

Wszystkie wymienione świadczenia zdrowotne skierowane są na pacjenta, stawiając go na pierwszym miejscu w procesie diagnostyki, leczenia czy utrzymania zdrowia. Świadczy to o wszechstronności zawodu pielęgniarki/rza, kiedy pielęgniarka/rz dzięki zdobytej wiedzy i umiejętnościom jest w stanie zapewnić profesjonalną opiekę nad potrzebującym.

 

seniors-1505935_1920

 

Jednym zdaniem, wizja pielęgniarstwa brzmi cudownie: to pielęgniarka/rz  dostarcza i  monitoruje troskę nad pacjentami, informuje podopiecznych i ich rodziny o różnych warunkach zdrowotnych i chorobach,  udziela wskazówek jak zdrowo żyć, a co najważniejsze daje nieodzowne emocjonalne wsparcie.

Na świecie ranga pielęgniarki jest bardzo wysoka. Zawód jest ceniony i uważany w społeczeństwie, czego brakuje w polskich zakładach opieki zdrowotnej. Już teraz oferty pracy zagranicznych pracodawców stoją otworem dla chętnych wyjechać i pracować za granicą. To poszukiwana profesja, gdzie płaca proporcjonalna jest do wykonywanych zadań , poniesionej odpowiedzialności, a także zdobytemu wykształceniu, na wykwalifikowanym poziomie.

Niestety realia polskiego pielęgniarstwa są okrutne! Zbyt mała ilość pielęgniarek przypadająca na jednego chorego, mnóstwo dokumentów, które zabierają Ci każdą chwilę, która powinna być poświecona pacjentowi i jego potrzebom. Złe warunki pracy, ujmujące płace – wręcz skandaliczna stawka godzinowa, niebezpiecznie małe obsady szpitalne, brak wsparcia ze strony przełożonych  czy rządu RP i wiele innych. To wszystko czynniki które powodują, że w zawodzie dochodzi do sytuacji wypalenia zawodowego, przewlekłego zmęczenia, braku motywacji i satysfakcji z wykonywanej pracy, a przecież nie ten kierunek rozwoju jest wizją polskiego pielęgniarstwa.

Dziś działania rządu prowadzą do pogorszenia się opieki zdrowotnej, dlatego dochodzi do pikiet, manifestacji, strajków żeby sprzeciwić się działaniom tylko na pozór, które w rzeczywistości działają nie tylko na szkodę pielęgniarek ale uderzają w pacjentów!

Najlepsze pielęgniarki są cierpliwe, zorganizowane i pełne współczucia. Ich zadaniem jest myśleć krytycznie, zwracać uwagę na każdy szczegół, bowiem od jakości ich działań zależy zdrowie i życie drugiego człowieka. Dobra pielęgniarka to ta, która potrafi działać pod presją czasu, w stresie, to ta która codziennie nabywa nowych umiejętności, by pomóc innych. Pytanie tylko czy system kształcenia zachęca? Chory system specjalizacji czy kursów dla pielęgniarek, które chcąc podnosić swoje kwalifikacje za wszystko muszą zapłacić ze własnej kieszeni, często również nie mają wsparcia ze strony pracodawcy, nie mogą liczyć na oddelegowanie czy nawet bezpłatny urlop szkoleniowy. Jakie zatem będą skutki? Nie trzeba być wielkim analitykiem. Skoro sami się kształcą za zarobione grosze to sami zdecydują, na którym rynku pracy chcą zostać. Efekt końcowy – brak pielęgniarek w Polsce? Nowe nie przyjdą, bo po co, za 1,8 tys. zł? Więcej zarobi na kasie w markecie i nie będzie musiał/a brać odpowiedzialności na życie i zdrowie. Młode wykształcone – wyjeżdżają za lepszym chlebem, nowymi możliwościami i karierą poza granicami kraju, Ci co mają rodziny, dzieci, dom, kredyty, cokolwiek, co trzyma ich tu w kraju – biegają od pracy do pracy, żeby starczyło od 1 do 1 każdego miesiąca, starsze pielęgniarki – oby do emerytury.

Dziś w placówkach ochrony zdrowia obserwujemy utratę wartości systemu, w którym nie liczy się pacjent, ale procedura medyczna, ich liczba i spełnienie związanych z nimi warunków oraz limity wykonań. Wszystkie te działania działają na szkodę zdrowia pacjenta i psychikę wykonujących zawód pielęgniarki. Co nam grozi  w perspektywie niedługiego czasu? Załamanie systemu opieki zdrowotnej, które w już w tym momencie można nazwać faktem.

Nuta optymizmu na koniec , pisarz Andrzej Szczypiorski o pielęgniarce pisze tak (to jedno z moich ulubionych stwierdzeń): to „odkrywca, wielki rycerz i artysta, która pochyla się każdego dnia nad łóżkiem chorego, pomaga znosić cierpienie, ból i lęk, pomaga wyzdrowieć i co najtrudniejsze – umrzeć. Ostatni w sięganiu po uznanie i zaszczyty, ale pierwsi przy pacjencie, słabo wynagradzani ale pracowici i rzetelni w realizacji obowiązków, często kosztem własnego zdrowia i życia osobistego, podnoszący swoje kwalifikacje nierzadko na własny koszt i we własnym czasie wolnym”. Słowa te oddają głębie i realia zawodu, z którą każdy się zgodzi. Tak wygląda każdy dyżur, dzień, noc, realia pracy pielęgniarki/rza, dla których pacjent jest priorytetem.

Jedną z rzeczy, które możemy zrobić w trudnych czasach dla naszej profesji to nie zatracać tego co najważniejsze w zawodzie: profesjonalizmu i zachowania szacunku dla godności drugiego człowieka. Należy przeciwstawiać się działaniom, które ograniczają naszą swobodę i negują nasz profesjonalizm, pamiętając,  że za naszą pracę należy się nam godziwe wynagrodzenie. Jednak, by wszystkie wizję móc wdrażać w życie, należy łamać stereotypy, nie narzekać, ale działać i  wzajemnie się wspierać, szanować i doceniać!