Na pełnych obrotach – wciąż musi biec po więcej – Pielęgniarka

„(…)Półtora roku temu kupiłem dwa pokoje (…). Na kredyt rzecz jasna. Wszyscy w tym mieście kupują na kredyt. To kolejna z rzeczy, które Cię udupiają. Bierzesz kredyt i wiesz, że nie możesz pozwolić sobie na stratę roboty, bo Twoje następne miejsce zamieszkania będzie na ławce przy Centralnym. Jak się człowiek dobrze zakręci, do dostanie miejscówkę przy wylocie ciepłego powietrza. Odpowiednik trzeciej gwiazdki w hotelu. Pracodawca  chcąc sobie stworzyć grupę pokornych niewolników, razem z umową o pracę powinien podstawić do podpisania umowę kredytu hipotecznego. Takie dwa w jednym wash & go. Wszyscy dostają to czego chcą. A jaka oszczędność czasu. 40 lat pracy, 40 lat spłacania kredytu. Trumna w promocji po spłacie. I pracujesz więcej, więcej, więcej. I wychodzisz później, później, później, bo nie masz dzieci i rodziny, tylko kumpli, którzy robią to samo, więc w sumie jest Wam wszystko jedno, bo i tak pogadać możecie w sieci (…)”

<Pokolenie Ikea>

Ten wpis został zainspirowany „literaturą lekką”, która wpadła mi w ręce i czytam ją jadąc autobusem.

Z własnego doświadczenia wiem jak ciężko jest biec z jednej pracy do drugiej, w międzyczasie wpaść do domu, wrzucić coś na ruszt, ogarnąć mieszkanie, zrobić zakupy…. Położyć się późno spać, by kolejnego dnia powitać tą samą szarą rzeczywistość. Jedynym pocieszeniem wówczas jest fakt, że masz dla kogo. Widzisz chociażby dzieci – rosną, więc i wydatki razem z nimi. Szkoła, ekwipunek, korki, ubrania, zainteresowania …. Można tak wymieniać bez końca. Motywacja nie spada, wręcz rośnie w szalonym tempie.  Szkoda tylko, że nie ma czasu na regenerację, odpoczynek i chwilę tylko dla SIEEEEBIE! Na gazetę, kubek gorącej herbaty, lampkę wina, odrobinę prywatności a to wszystko w błogiej atmosferze ….  Cóż pomarzyć każdy może …

Śmiem twierdzić, że człowiek im więcej rzeczy ma do zrobienia tym bardziej musi być zorganizowany i poukładany. Pytanie tylko dokąd ten tryb życia prowadzi? Czy poniesiony trud przyniesie oczekiwany sukces, jak dotrzesz do mety? Czy ta szara rzeczywistość będzie kiedyś kolorowa?

Praca nieodłączny element życia człowieka

Czasem zastanawiam się czy praca w szpitalu to nie większy „mordor niż ten słynny na Domaniewskiej”? Czy to w korporacji czy w szpitalu, to w pracy spędzasz najwięcej czasu. Umowa o pracę, cyrograf z bankiem, kolejna umowa zlecenie, praca po godzinach, bo przecież Twój ciągły rozwój i jego chęć jest wpisany w karierę zawodową. Wyznaczanie nowych celów i uparte dążenie do ich realizacji, elastyczność, pracowitość, umiejętność zarządzania czasem, organizacja pracy własnej, komunikatywność, lojalność – to cechy, których pragną pracodawcy.

Co oferują w zamian?:
  • Ciężką pracę
  • Zbyt małą ilość personelu
  • Przeciążony oddział
  • Ogrom biurokracji
  • Kosmicznie niskie stawki
  • Możliwość rozwoju – w ramach swojego wolnego czasu, za własne pieniądze

Widzisz w tym siebie? Te sytuacje są odbiciem w lustrze?

(…) Możesz dokonywać cudów, możesz brać na klatę coraz więcej, mogą dawać Ci zadania niemożliwe do wykonania, które Ty rozwalisz w 48 godzin z przerwami na lunch, a prędzej czy później dochodzi do sytuacji, że nie dasz rady. I nieważne na jakim zadaniu wyjebanym w kosmos poległeś i co robiłeś z sukcesem do tej pory. (…) Więc lepiej się zrelaksuj już dziś(…)

<Pokolenie Ikea>

Ale ten wpis nie powstał, żeby narzekać!

Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Ważne jest by mieć szacunek do siebie, a z wykonywanej pracy czerpać co najlepsze – doświadczenie, kontakty. Ceń siebie i swoje osiągnięcia, sam/a na nie zapracowałaś/eś. Wiedzy, mądrości życiowej, doświadczenia nikt Ci nie zabierze! Inni mogą gadać, narzekać, wciąż marudzić, a Ty robisz wiele by zmienić swoje życie! Każda porażka powoduje, że kolejnym razem dasz z siebie więcej. Musisz w tych działaniach widzieć sens, uzmysłowić sobie, że warto! Pielęgnuj znajomości, nigdy nie wiadomo kiedy to Ty będziesz  potrzebował/a pomocy.  Jednak w tym wirze, życiowym szaleństwie pogoni za pieniądzem, nie zapominaj żeby znaleźć  czas dla siebie, swoje przyjemności,  by dopieść swoje ego, a wtedy z każdym dniem znajdzie się energia do działania!