Trasplantacja oczami pielęgniarki

Dziś Ogólnopolski Dzień Transplantacji -26/01/2019

Życie płata różne psikusy. Sytuacje losowe są od nas niezależne, nie mamy na nie wpływu. Są i jednak takie momenty kiedy my sami, przez swoje wybory życiowe dokonujemy aktu przemocy wobec swojego ciała, a w konsekwencji zdrowia i życia.

Jedno jest pewne. Tak naprawdę każdy z nas może być biorącą jak i dawcą narządów.

To trudny temat dla samego chorego, jego rodziny i najbliższych, ale i samych członków zespołu interdyscyplinarnego.

Jedno jest pewne TRANSPLANTACJA JEST DAREM ŻYCIA.

Życia, które mamy jedno. Tylko od dawców i postępu medycyny w krytycznych sytuacjach będziemy mogli przeżyć je jeszcze raz.

Z perspektywy pielęgniarki opowiem Wam o swoich emocjach, o atmosferze, tej ciszy na sali operacyjnej. Świadomości, że jedno życie odeszło by uratować kolejne, i kotłujących się pytaniach w głowie:

-dlaczego właśnie teraz, kiedy wszyscy w koło walczą o jego/jej życie?

-czy jest sprawiedliwość na tym świecie?

-czy miał/a rodzinę/dzieci?

-czy był/a jedynym żywicielem rodziny?

-czy to jedno życie uratuje drugie?

Czasem lepiej nie myśleć o tym wszystkim, nie zadręczać się. Mieć tą świadomość, że jako zespół medyczny zrobiliśmy wszystko co w naszej ludzkiej mocy.

Kiedy tracisz na operacyjnej pacjenta... to życie, to mega boli. Czujesz to rozgoryczenie, smutek, żal… Zapada niezręczna cisza. Ale tylko tą ciszą możesz oddać zmarłemu szacunek.

Pracujesz dalej dzięki świadomości, że dzięki jedemu życiu drugie otrzyma szansę życia w pewnym komforcie zdrowia. 

Przy pobraniu wraz z odcięciem każdego naczynia w ciszy żegnasz podopiecznego. Z kolei podczas wszczepu organów każde zespolenie zbliża do sukcesu. Każdym precyzyjnym ruchem stwarzasz możliwość radości ze zdrowia i życia. Te ostatnie minuty zabiegu, kiedy puszczasz klemy by dać dopływ krwi do organu to chwile pełne emocji, podekscytowania, to moment kiedy wszyscy  z zapartym tchem patrzą w pole operacyjne.

Z perspektywy czasu i doświadczeń szczególnie tych zawodowych, cieszę się z obu rodzajów emocji.

Dlaczego?

Wtedy wiem, że pacjent nie jest dla mnie tylko dobrze lub mało płatną procedurą. Dzięki tym emocjom w tej specyfice pracy nie zatracam ludzkich wartości. Z tego się cieszę.

Takie momenty zostają na długo w pamięci.

Niestety wciąż jest zdecydowanie więcej osób oczekujacych na przeszczep, niż jest dostępnych organów. 

Dlatego ja już wiem, że..

po śmierci nie zabiorę swoich narządów ze sobą. A Ty?

Pamietaj, transplantacja jest darem życia. Odchodzisz… Podaruj je innym.

Krótkie podsumowanie Dnia Transplantacji:

-obchodzimy go w rocznicę pierwszego udanego przeszczepu nerki,

-to rok 1966 (w pierwszej Klinice Chirurgicznej Akademii Medycznej w Warszawie),

-był to wtedy 621. taki zabieg na świecie.

-w ubiegłym roku w Polsce przeszczepiono 1270 narządów, samych nerek ponad 800

 

Każdy przeszczep narządu ma swoje źródło w decyzji o wielkiej wartości etycznej, decyzji, aby bezinteresownie ofiarować część własnego ciała z myślą o zdrowiu i dobru innego człowieka. Na tym właśnie polega szlachetność tego czynu, który jest autentycznym aktem miłości.

-Papież Jan Paweł II- 

Zostań świadomym dawcą narządów. Wypełnij już dziś formularz (kliknij)

 

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o