Przyszłość polskich pielęgniarek – emigracje zarobkowe?

Co dziś czeka pielęgniarki? Czy emigracja i praca na obczyźnie są jedyną szansą na godne płace, szacunek w zespole interdyscyplinarnym? Jakie są motywy i skala emigracji zarobkowych wśród polskich pielęgniarek?

 

Dawno nie było mnie tu, na głównej stronie bloga. A to wszystko za sprawą przyjścia na świat z początkiem czerwca mojego syna. Docieramy się każdego dnia, poświęcając sobie każdą chwilę;) Ale to tak nawiasem;) Wracam małymi krokami, zachęcam do śledzenia nowych wpisów.

Na fanpage’u Pielęgniarką Być starałam się dostarczać Wam co jakiś czas nowości:

  • z dziedzin pielęgniarstwa,
  • ale również ze świata polityki – a może cyrku, w którym próbują zrobić z nas klaunów?

Ciągle skakanie sobie do gardeł, przerzucanie odpowiedzialności, szukanie kozła ofiarnego. Rączka rączkę myje, wciąż problemy zamiatane są pod dywan, bo może zapomną, ucichną. A może chcą skłócić środowisko pielęgniarek o czym świadczyć może podpisana ustawa o minimalnym wynagrodzeniu wśród zawodów medycznych? Ale nic bardziej mylnego. Kryzys nastanie, każdy dzień go pogłębia, czas zrobi swoje.

Pielęgniarstwo stoi nad przepaścią! Czy Ci co skoczą zyskają, co wygrają, a co stracą?

 

Czytając najnowsze wydania czasopism pielęgniarskich moją uwagę przykuł temat motywu i skali emigracji zarobkowych pielęgniarek. To temat dość na czasie, bo skala jest rzeczywiście ogromna i przy proponowanych systemowych rozwiązaniach w Polsce, dyslokacja z pewnością utrzyma się na wysokim poziomie.

Że też nikt nie słucha kreatorów życia społeczno – politycznego ich refleksji nad przyczynami oraz skutkami wynikającymi z tego typu migracji. Z reszta nie trzeba być filozofem, każdy widzi, co się dzieje. Część oddziałów na trenie Warszawy pozamykana, brakuje kadry pielęgniarskiej i wiedzą to nie tylko pracownicy, ale odczuwają to pacjenci i ich rodziny.

Nie oszukujmy się praca to praca!

Wszędzie trzeba pracować, ale liczy się wynagrodzenie, szacunek i pozycja w zespole. Pielęgniarki w Polsce są dość dobrze kształcone. może tzw. nowicjuszki maja za mało „wprawy z żywym człowiekiem” (przynajmniej często słyszałam to od koleżanek pielęgniarek) ale to nic, bo praktyka czyni mistrza o czym chociażby świadczy praca starszych pielęgniarek – koleżanek po fachu. Jak każdy zawód jest mistrz i jest uczeń. A później uczeń zdobywa dobre podstawy i wyjeżdża.

A dokąd? Na wyciągnięcie ręki masz cały świat, po co sięgniesz?

 

Gdzie uciekamy w poszukiwaniu lepszego życia?

Źródło: http://www.pielegniarstwo.ump.edu.pl/uploads/2017/1/105_1_63_2017.pdf

Przejdźmy do meritum:

  • z raportu Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zabezpieczenie społeczeństwa polskiego w świadczenia pielęgniarek i położnych wynika, że po wejściu Polski do UE wydano prawie 17,5 tys. potrzebnych do podjęcia pracy za granicą zaświadczeń o uznaniu kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych

W dzisiejszym świecie, czasów facebook’a, twitter’a, instagram’u  – ogólnie portali społecznościowych, oraz samego dostępu do Internetu osoby podejmujące decyzje o wyjeździe mają szybki i łatwy dostęp do źródeł informacji na temat popytu na dane umiejętności czy kwalifikacje, warunków życia i pracy w określonym obszarze geograficznym.

Z tego wynika, że bardzo szybko jesteśmy w stanie wybrać warunki, takie jakich oczekujemy. Tak możemy wybierać! Sami decydujemy o swoim losie! Życie wśród wielu kultur to dziś chleb powszedni!

A oto czego oczekujemy:

Kształcenie w pielęgniarstwie wymaga wiele trudu, wyrzeczeń i oszczędności (bowiem za większość szkoleń płacimy sami). Niby stoi przed nami perspektywa rozwoju zawodowego ale często nie jest ona doceniana przez pracodawców. Dlatego sięgamy po więcej, szukamy nowych doświadczeń nie zawodowych , ale życiowych, „smakujemy” różnych kultur, wciąż nabywamy kompetencji językowych bo chcemy godnie żyć i cieszyć się życiem! Dziś  na drugi plan schodzi tożsamość narodowa, dbałość o polską kulturę, przywiązanie, korzenie czy pochodzenie.

Źródło:http://www.pielegniarstwo.ump.edu.pl/uploads/2017/1/105_1_63_2017.pdf

Jednak gdybyśmy mogli wskazać miejsce, za godziwe wynagrodzenie to 73,5% badanych odpowiada, że chciałoby pracować w miejscu zamieszania lub w pobliskiej miejscowości.

Nasuwa się więc wniosek:

Polskę kochamy! A wyjeżdżamy, bo mało na miejscu zarabiamy!

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z artykułem (by uzyskać szersze spojrzenie na sprawę), wystarczy kliknąć w tytuł:

AKSJOLOGICZNE KORELATY POCZUCIA TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ PIELĘGNIAREK EMIGRUJĄCYCH ZAROBKOWO 

 

 

 

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o